Zaćma to choroba kojarzona przede wszystkim z podeszłym wiekiem – ryzyko jej wystąpienia pojawia się około 55 roku życia, zaś najbardziej zagrożoną grupą są osoby po 70-tce. Niekiedy jednak zdarza się, że na kataraktę chorują również znacznie młodsi ludzie, a nawet dzieci. Z czego to wynika i jak rozpoznać pierwsze objawy świadczące o tym, że może to być zaćma młodzieńcza?
Rodzaje zaćmy
Zaćmę można podzielić na kilka rodzajów, które różnią się pomiędzy sobą przede wszystkim genezą dolegliwości:
- zaćma starcza – to najczęstsza postać katarakty, która dotyka zazwyczaj osoby po 70. roku życia. Jest ona wynikiem starzenia się organizmu i związanego z nim zmętnienia soczewki;
- zaćma wtórna – może pojawić się po operacji zaćmy, w wyniku np. urazu oka, procesów starzenia czy stanów zapalnych. Polega na zmętnieniu torebki tylnej soczewki;
- zaćma następowa – związana z chorobami ogólnoustrojowymi, takimi jak np. cukrzyca;
- zaćma polekowa – może powstać w wyniku długotrwałego przyjmowania niektórych leków, p. sterydowych;
- zaćma pourazowa – jej przyczyną są mechaniczne urazy oka;
- zaćma wrodzona – może pojawić się już w pierwszych latach życia dziecka, a niekiedy nawet u noworodków. Przyczyną mogą być infekcje wewnątrzmaciczne i choroby zakaźne przebyte przez matkę w trakcie ciąży (np. różyczka, cukrzyca czy toksoplazmoza).
Przyczyny zaćmy młodzieńczej (u osób w młodym wieku)
Jeżeli na zaćmę zapada osoba zdecydowanie poniżej średniej wieku grupy ryzyka, przyczyn można szukać najczęściej w urazach oka lub w przebytych lub przewlekłych chorobach. Katarakta może współwystępować z nowotworem gałki ocznej, cukrzycą czy astmą lub chorobami kardiologicznymi (w tym wypadku jest efektem ubocznym farmakologicznego leczenia tych schorzeń). Często jest również następstwem jaskry lub zapaleniem błony naczyniowej.

Odrębnym zjawiskiem jest zaćma wrodzona, która – jak już wspomniano powyżej – występuje czasem już w pierwszych dniach / tygodniach życia. Oprócz chorób przebytych podczas ciąży, ten rodzaj zaćmy bywa w niektórych przypadkach chorobą dziedziczną – nie ma zatem związku z ewentualnymi infekcjami czy nieprawidłowościami.
Warto również wspomnieć, że ryzyko zachorowania na zaćmę (również w młodym wieku) zwiększa się wskutek zbyt częstej i długotrwałej ekspozycji oka na promieniowanie UV, a także pracy w warunkach niekorzystnych dla zdrowia oraz zwiększającego się zanieczyszczenia środowiska.
Niepokojące objawy
Niewiele osób spodziewa się zaćmy młodzieńczej u nastolatka czy nawet dwudziestoparolatka – dlatego pierwsze objawy tej choroby często są bagatelizowane lub traktowane jako „zwykłe” pogorszenie wzroku, związane np. z krótkowzrocznością czy dalekowzrocznością. Problem w tym, że na zaćmę nie pomogą zwykłe okulary korekcyjne, których używamy w przypadku standardowych wad wzroku. Co zatem powinno zwrócić naszą szczególną uwagę i skłonić do natychmiastowej konsultacji z lekarzem okulistą?
Problemy z ostrością widzenia to tylko jeden z objawów zaćmy. Oprócz tego pojawiają się takie dolegliwości, jak zamglenie obrazu (określane często jako „patrzenie przez brudną szybę”) czy rozdwojone widzenie. Mogą również wystąpić problemy z kontrastem i dokładnym widzeniem barw. Wyraźnym objawem zaćmy jest też zmiana koloru źrenicy – przez zmętnienie staje się ona biała.
Leczenie zaćmy młodzieńczej
Jeżeli nie rozpoczniemy leczenia zaćmy młodzieńczej we właściwym momencie, może ona doprowadzić nawet do całkowitej utraty wzroku. Dlatego warto nie zwlekać z wizytą u lekarza do momentu, kiedy objawy staną się tak uciążliwe, że uniemożliwią nam codzienne funkcjonowanie – najlepiej badać wzrok regularnie.
W początkowych stadiach zaćmy u młodych osób stosuje się leczenie farmakologiczne w formie odpowiednich kropli do oczu. Oprócz przyjmowania kropli zaleca się również „dodatkowe środki” w postaci zdrowej diety, która może przynajmniej w niewielkim stopniu pomóc nam w opóźnianiu rozwoju zaćmy. W codziennym menu powinny znaleźć się przede wszystkim produkty zawierające witaminy z grupy B, a także D, C, A i E.
Jednak zarówno metody farmakologiczne, jak i naturalne wspomagacze nie są w stanie całkowicie wyleczyć zaćmy. Skutecznym i ostatecznym rozwiązaniem jest wyłącznie operacja zaćmy. Na szczęście najnowsze technologie umożliwiają przeprowadzenie takiego zabiegu w szybki i bezpieczny sposób. Cała procedura, zwana fakoemulsyfikacją, jest wykonywana z zastosowaniem lasera femtosekundowego i trwa maksymalnie pół godziny. Zmętniała soczewka jest usuwana, a na jej miejsce wszczepia się nową, syntetyczną (warto zadbać oto, by sztuczna soczewka charakteryzowała się jak najwyższą jakością – to pozwoli nam zniwelować ryzyko powikłań). Pacjent po takim zabiegu nie musi pozostawać w szpitalu – jeszcze tego samego dnia można wrócić do domu, pamiętając jedynie o stosowaniu się do zaleceń pooperacyjnych i o wizytach kontrolnych.



