Nerw wzrokowy zaczyna się w siatkówce, biegnie przez całą czaszkę i kończy się w potylicznej części mózgu. Jego uszkodzenie oznacza utratę wzroku. Jednak ciągły rozwój medycyny pozwala na opracowywanie i badanie nowych metod leczenia. Naukowcy wyjaśniają, iż leczenie nerwu wzrokowego jest możliwe dzięki zastosowaniu terapii komórkami macierzystymi. Na czym ona polega?
Nerw wzrokowy jest II nerwem czaszkowym i stanowi część drogi wzrokowej. Przebiega od siatkówki do skrzyżowania wzrokowego, a pod względem rozwojowym jest wypustką międzymózgowia. Wyróżnia się w nim cztery części:
- odcinek wewnątrzgałkowy, który biegnie od siatkówkido zewnętrznych granic gałki ocznej i ma długość ok. 0,7 milimetrów,
- odcinek wewnątrzoczodołowy – od gałki ocznej do kanału wzrokowego – około 30 milimetrów długości,
- odcinek przechodzący przez kanał wzrokowy – około 5 milimetrów,
- odcinek wewnątrzczaszkowy – od kanału wzrokowego do skrzyżowania wzrokowego – o długości 10 milimetrów.
Nerw wzrokowy można porównać do kabla, który jest zbudowany z włókien nerwowych. W każdym nerwie wzrokowym przebiega od 0,8 do 1,5 miliona włókien nerwowych. Jest on otoczony oponami mózgowo-rdzeniowymi (twardą, pajęczynówką, miękką).
Przyczyny uszkodzeń nerwu wzrokowego
Trudno dokładnie określić przyczynę, która wpływa na uszkodzenie nerwu wzrokowego. Mówi się o pojawiających się procesach zapalnych toczących się w jego okolicy oraz całej gałki ocznej, niedokrwieniu, urazach mechanicznych, a także negatywnym wpływie toksyn. Co więcej, wpływ mogą mieć tutaj choroby genetycznie uwarunkowane. Jego uszkodzenie jest zazwyczaj opłakane w skutkach, ponieważ osoba, u której doszło do takiego uszkodzenia, praktycznie traci wzrok, pomimo że przez wiele lat może się utrzymywać u niej widzenie szczątkowe. Takie widzenie nie jest jednak satysfakcjonujące i powoduje u chorego duży dyskomfort. Co więcej, często nie pozwala na samodzielne funkcjonowanie. Od wielu lat naukowcy szukają rozwiązań wielu problemów medycznych w możliwościach komórek macierzystych. Okuliści chcieli je stosować do naprawiania nerwu wzrokowego.

Nerw wzrokowy a komórki macierzyste
W każdym żywym organizmie, systematycznie – przez całe życie - powstają nowe komórki, które następnie dojrzewają, różnicują się w komórki bardziej wyspecjalizowane, a na koniec po ściśle określonym czasie, zapisanym w ich materiale genetycznym, obumierają. Komórkami, które dostarczają nowych komórek w miejsce obumarłych, są odpowiednie komórki macierzyste. Komórki macierzyste są pierwotnymi, niewyspecjalizowanymi komórkami, które mają potencjał do namnażania się oraz zdolności do przekształcania się w wyspecjalizowane komórki, tworząc w ten sposób nowe tkanki, dzięki czemu wykorzystuje się je od lat w medycynie, odbudowując lub zastępując uszkodzone komórki. Pierwszym źródłem komórek macierzystych był szpik, obecnie jednak znacznie częściej wykorzystuje się do terapii komórki macierzyste z krwi pępowinowej. Innym źródłem komórek jest krew obwodowa pobierana od dawców po wcześniejszej farmakologicznej mobilizacji.
Komórki macierzyste wykorzystywane w okulistyce pochodzą z galarety Whartona. Jest to substancja, która otula naczynia krwionośne znajdujące się w pępowinie. Z tej galarety pozyskuje się mezenchymalne komórki macierzyste, które nie mają receptorów zgodności tkankowej, co oznacza, że nie potrafią rozpoznać od kogo pochodzą i do kogo idą. Takie rozwiązanie daje gwarancję, że po ich przeszczepieniu nie dojdzie do odrzutu i organizm przyjmie nowe komórki. Po ich podaniu osiedlają się one w tkance sąsiadującej z chorym miejscem i stymulują uszkodzone komórki do przekierowania się na inny tor metaboliczny i poziom regeneracji.
Wykorzystanie komórek macierzystych w leczeniu narządu wzroku
Leczenie komórkami macierzystymi jest procesem długotrwałym. Samo przygotowanie komórek do przeszczepu zajmuje około 2 miesięcy. To czas, który jest niezbędny do wyhodowania nowych komórek od momentu pobrania ich z galarety Whartona. Dla każdego przeszczepu potrzebna jest nowa hodowla, co również wpływa na długi czas trwania terapii. Kiedy komórki są już gotowe, umieszcza się je w strzykawce, a następnie wstrzykuje do tłuszczu oczodołu, gdzie dobrze ukrwiona tkanka idealnie przyjmuje nowy szczep komórek. Gdy komórki osiedlą się, zaczynają wtedy wydzielać substancje, które stymulują te uszkodzone, a tym samym pomagają regenerować się II nerwowi czaszkowemu. Istotny jest tutaj czas, który upływa od przygotowania komórek do ich podania. Najlepiej, żeby przeszczep odbył się w ciągu godziny od ich przygotowania. Tylko wtedy istnieje szansa na to, że będą one odpowiedniej żywotności. Komórki macierzyste poprzez wydzielanie wielu substancji działają przeciwzapalnie, regeneracyjnie i zwiększają ukrwienie miejsca, w którym się znajdują, co zdecydowanie wpływa na proces regeneracyjny.
Nie tylko czas oczekiwania na przygotowanie terapii jest dość długi. Od wykonania przeszczepu do pojawienia się pierwszych oznak poprawy widzenia musi upłynąć od 2 do 3 miesięcy. Okazuje się jednak, że efekt zabiegu nie zawsze jest spektakularny. Ważne jest, że zmiany są widoczne, nawet w mniejszym stopniu niż oczekiwałby tego pacjent. Dzieje się tak z różnych przyczyn. Jeżeli nerw wzrokowy utracił swoje właściwości niedawno, możliwości regeneracji będą większe niż u osoby, u której do uszkodzenia nerwu doszło 20 lat temu. Tutaj również czas odgrywa istotną rolę. Na poddanie się takiej terapii mogą liczyć również osoby, które nic nie widzą. Muszą one poddać się badaniu elektrofizjologicznemu, które pozwala ocenić czynność elektryczną nerwu wzrokowego. Oko – głównie siatkówka, potrafi zamienić światło na impuls elektryczny, który drogą nerwu wzrokowego jest przekazywany do kory wzrokowej. Jeżeli badanie pokaże, że pojawiają się impulsy elektryczne, wówczas można kierować daną osobę jako potencjalnego pacjenta do wszczepienia komórek macierzystych.



