Płakanie krwią to bardzo rzadko występujące schorzenie. Stwierdza się wówczas obecność krwi w łzach w badaniach laboratoryjnych. Nasilenie objawów zależy od wysokości jej stężenia. Jakie są przyczyny i metody leczenia tego nieczęsto spotykanego schorzenia?
Hemolakrię po raz pierwszy zdiagnozowano pod koniec XVI wieku. Wówczas wykryto również związane z tą chorobą zjawisko miesiączki zastępczej. Od tamtego czasu dokładnie przyjrzano się objawowi płakaniu krwią, jednak jest ono bardzo rzadkie. Prowadzono liczne badania, dzięki czemu obecnie znamy możliwe przyczyny występowanie schorzenia.
Przyczyny choroby
Za najczęstszą z przyczyn wyróżnia się stany zapalne zachodzące w oku. Jako przykład można podać zapalenie spojówki – bakteryjne lub chemiczne. Nowotwory narządu wzroku lub mózgu również mogą spowodować krwawienie z oczu, uciskając naczynia krwionośne i powodując ich pękanie. Kolejnymi powodami krwawych łez mogą być urazy głowy, niedrożność kanalików łzowych czy zakrzepów w nich powstających. To jednak nie jedyne przyczyny hemolakrii. Wśród nich wyróżnia się także:
- Zatrucia różnymi substancjami (np. jadowitych zwierząt),
- skrajny stres,
- zaburzenia psychiczne,
- zakażenia ogólnoustrojowe (np. gorączka krwotoczna).

Czasami jednak diagnostyka jest bezsilna, a lekarze nie są w stanie ustalić konkretnej przyczyny. Wówczas mówi się o hemolakrii idiopatycznej. Taką stwierdzono jedynie u kilku osób w skali światowej, a zazwyczaj są to młode osoby. Chorobie tej mogą towarzyszyć również inne uporczywe objawy, takie jak krwawienie z nosa i ust, a także skóry głowy, silne bóle głowy czy omdlenia. Ich częstotliwość występowania jest bardzo różna. Czasami zdarzają się one sporadycznie – raz na jakiś czas, a czasami nawet do kilkudziesięciu razy dziennie.
Leczenie schorzenia
W przypadku hemolakrii idiopatycznej leczenie jest niezwykle trudne, a czasami nawet niemożliwe, gdyż nie jest znana jej przyczyna, a przeciwdziałanie objawom może nie przynieść rezultatu. Nieznany powód jej wystąpienia może stanowić zagrożenie życia. Zdarza się jednak również tak, że krwawienie oczu znika tak samo niespodziewanie, jak się pojawiło. Często również w rozpoznaniu stawia się złą diagnozę, uznając hemolokrię za ciężką niedokrwistość, guzy naczyniowe, wrodzoną naczyniakowatość krwotoczną (tzw. choroba Osler-Weber-Rendu), hemofilią czy zaburzeniami krzepnięcia krwi. W przypadku prawidłowego ustalenia przyczyny, wdraża się odpowiednie leczenie, likwidując ją.



