Rozmowa z śp. prof. dr hab. med. Barbarą Iwaszkiewicz-Bilikiewicz – byłą Kierownik Oddziału Okulistycznego Centrum Medycznego „KARDIOTEL” w Sopocie
Co to jest zaćma?
Zaćma jest to zmętnienie soczewki stanowiącej część tzw. ośrodków optycznych oka, których przezierność warunkuje dobre widzenie.
A czym zaćma różni się od katarakty, czy to ta sama choroba, bo chorzy różnie ją określają?
Tak, zaćma i katarakta to to samo. Kiedyś, gdy nie było odpowiednich przyrządów optycznych, a sekcje zwłok nie należały do czynności powszechnych, uważano, że biała źrenica jest wynikiem wypełnienia oka białym, spływającym z mózgu płynem – nazwano to kataraktą czyli wodospadem.
Czy zaćma dotyczy tylko osób starszych?
Nie, jest zaćma wrodzona, zaćma powikłana, występująca jako wynik innych schorzeń – zarówno samego oka jak i chorób ogólnych, zaćma polekowa i najczęstsza, tzw. zaćma starcza.
Nie jest to obecnie adekwatne określenie, gdyż osobę np. 50-letnią trudno nazwać starą, a nierzadko już w tym wieku zmuszeni jesteśmy operować zaćmę.
Żyjemy coraz dłużej, narasta zatrucie otaczającego nas środowiska, odżywiamy się niezbyt zdrowo, dziura ozonowa też nie wpływa korzystnie na nasze oczy – stąd coraz więcej osób chorujących na tę chorobę.
A kiedy należy operować zaćmę, bo kiedyś czekano aż zaćma dojrzeje?
Tak było dawniej, kilkadziesiąt lat temu, choć rzeczywiście słyszy się i teraz, że lekarz tak mówi, całe szczęście, zdarza się to niezwykle rzadko.
Teraz nie zaćma dojrzewa, ale chory musi dojrzeć do podjęcia decyzji o operacji. Młodzi pacjenci, czynni zawodowo taką decyzję podejmują bardzo szybko – najmniejsze pogorszenie wzroku utrudnia lub wręcz uniemożliwia im kontynuowanie pracy. Osoby starsze, na emeryturze, często schorowane, odwlekają moment zabiegu i dopiero znaczne pogorszenie widzenia obu oczu, bo zaćma jest chorobą obustronną, nakłania je do poddania się operacji.
Na czym polega operacja zaćmy?
Operacja polega na usunięciu zmętniałej soczewki i zastąpieniu jej sztuczną soczewką, tzw. twardą lub miękką - to zależy od metody, jaką usuwamy zaćmę.
W ostatnich latach, dzięki powszechnemu wprowadzeniu nowoczesnej aparatury rzadko wykonywane są operacje z tzw. szerokiego cięcia i stosowanie twardych soczewek wewnątrzgałkowych.
Obecnie robi się maleńkie nacięcie oka i tą drogą usuwa się chorą soczewkę wprowadzając przez ten sam otworek zwiniętą w rulonik elastyczną soczewkę sztuczną. Soczewka ta rozprostowuje się wewnątrz oka przywracając pacjentowi dobre widzenie.
Czy to prawda, że chorą soczewkę usuwa się za pomocą ultradźwięków i lasera?
Tak, zabieg usuwania zaćmy nazywamy fakoemulsyfikacją, a więc rozdrabnianiem soczewki. Uzyskujemy to przy pomocy ultradźwięków rozbijających soczewkę na płynne masy, które usuwamy na zewnątrz. To rozdrabnianie mas soczewkowych możemy wykonać też laserem lub strumieniem płynu. Aparatura operacyjna jest bardzo skomplikowana i kosztowna.
Jak długo chory musi leżeć w szpitalu przed i po operacji zaćmy?
Jeżeli stan ogólny na to pozwala, to chory może być operowany w trybie ambulatoryjnym w ramach Oddziału Jednego Dnia, tak jak to robimy w „KARDIOTELU” w Sopocie.
Chory zgłasza się do nas rano i po dwu godzinach jedzie do domu, gdzie może normalnie chodzić i wykonywać podstawowe czynności życiowe.
Czy długo czeka się obecnie w „KARDIOTELU” na taką operację?
Coraz krócej, od 2 tygodni do kilku miesięcy, ale staramy się, aby operacje przeprowadzać najszybciej jak można. Dziś praktycznie zależy to tylko od wielkości naszego kontraktu z Oddziałem Pomorskim Narodowego Funduszu Zdrowia w Gdańsku. Nasze możliwości są wielokrotnie większe niż wynikające z kontraktu. Prywatne operacje wykonujemy na bieżąco.
Czy chory widzi po operacji tak jak przed zachorowaniem na zaćmę?
Tak, co więcej, osoba z wadą wzroku, nosząca całe życie okulary, dzięki zastosowaniu odpowiedniej soczewki wewnątrzgałkowej może mieć wyrównana wadę i chodzić bez okularów.
Istnieją już soczewki, które pozwalają na dobre widzenie bez okularów zarówno z bliska jak i z daleka. Są jednak drogie i pacjenci rzadko się na nie decydują. Częściej natomiast wszczepiamy soczewki chroniące siatkówkę i dające wysoki komfort widzenia, tzw. soczewki naturalne, jak chorzy mówią „żółte”.
Zarówno metody operacji zaćmy jak i sztuczne soczewki są nieustannie udoskonalane, ale nagrodę Nobla przyznałabym dopiero temu, kto wynajdzie skuteczny sposób zapobiegający zaćmie lub leczący ją zachowawczo tzn. bez operacji.
Rozmawiał: Tadeusz Rober



