Część I
Rozmowa z Panią prof. dr hab. med. Barbarą Iwaszkiewicz-Bilikiewicz – Kierownikiem Oddziału Okulistycznego Centrum Medycznego „KARDIOTEL” w Sopocie
Wśród pacjentów zgłaszających się do Pani Profesor w KARDIOTELU jest wiele starszych osób. Jakie są ich problemy?
Bardzo różne, zarówno są to dolegliwości wynikające z szeroko pojętej fizjologii, jak i choroby niezależne i zależne od wieku pacjenta.
Jakie to są fizjologiczne dolegliwości dotyczące oczu?
Czasami bardzo dokuczliwe. Wiadomo, że w miarę upływu lat zachodzą w naszym organizmie zmiany wsteczne, gorsze ukrwienie tkanek, gorsze ich odżywianie a więc i pogorszenie ich sprawności. Tak się dzieje np. z mięśniami umożliwiającymi odprowadzanie łez. Chorzy zgłaszają się z nadmiernym łzawieniem, jak to określają, zwłaszcza po wyjściu z domu na wiatr i chłód. De facto nie jest to nadmierne łzawienie, tylko brak prawidłowego odprowadzania łez z worka spojówkowego do nosa poprzez niewydolne kanaliki łzowe i mięśnie. Nierzadko kłopoty z łzawieniem mają starsi ludzie u których nastąpiło duże zwiotczenie powiek, należy skorygować wtedy ich ułożenie operacyjnie.
Inna dolegliwość w zakresie narządu łzowego na którą skarżą się chorzy to uczucie suchości oczu, wynikające nie tyle z braku łez ile z ich nieprawidłowego składu. Zmiany te znacznie częściej występują u kobiet, gdyż mają podłoże hormonalne.
Fizjologiczna jest także presbyopia, czyli nieładnie po polsku brzmiąca – starczowzroczność. Osoby po 40 roku życia zaczynają mieć kłopoty z czytaniem, widzeniem z bliska, wcześniej występuje to u pacjentów z nadwzrocznością, później u krótkowidzów. Uważa się, że krótkowzroczność - 3,0 D jest bardzo wygodną wadą, gdyż pozwala nie używać okularów do czytania.
A jakie choroby są charakterystyczne dla osób w podeszłym wieku?
Jest ich bardzo wiele, ale wymieniłabym tutaj trzy najpowszechniejsze a mianowicie: zaćmę, jaskrę i – jak określaliśmy dawniej – starcze zwyrodnienie plamki. Są to te choroby z którymi okulista spotyka się na co dzień, są bardzo częste.
Czy są to choroby z których można pacjenta wyleczyć?
Wymieniłam je w kolejności według stopnia ich „uleczalności”. Zaćma jest chorobą, którą my okuliści lubimy, gdyż możemy choremu pomóc przywracając mu dobre widzenie. Leczenie zaćmy jest wyłącznie operacyjne, ale w pełni skuteczne. Chory zgłasza się do nas na zabieg, po 2 godzinach idzie do domu a po kilku dniach wraca do pracy. Nikt nie musi wiedzieć, że był operowany – to bardzo ważne dla osób czynnych zawodowo.
Drugą chorobą o której wspomniałam jest jaskra. Jeśli jest wcześnie rozpoznana i właściwie leczona zachowawczo, bądź operacyjnie może długo nie upośledzać widzenia. Jednakże choroba ta bywa czasami zbyt późno wykryta i uszkodzenie elementów nerwowych oka jest nieodwracalne. Objawia się to ograniczeniem pola widzenia i pogorszeniem ostrości wzroku.
A ta ostatnia choroba, starcze zwyrodnienie plamki, jest pewnie najgorsza, bo zostawiła ją Pani Profesor na koniec?
Tak, najgorsza, bo pomimo, że naukowcy na całym świecie nieustannie pracują nad sposobami jej zapobiegania i leczenia, to walkę z tą chorobą - niestety w ogromnej większości przypadków - przegrywamy. Nazwa tej choroby uległa zmianie między innymi dlatego, że dotyczy nierzadko pacjentów, którzy nie zaliczają się do osób starych. Tak więc mówimy obecnie nie o „starczym”, ale o „związanym z wiekiem” zwyrodnieniem plamki (AMD).
To są pokrótce tylko najczęstsze problemy z jakimi zgłaszają się do nas pacjenci, ale problemów jest znacznie więcej, lecz o tym i o tym jak sobie z nimi radzić w następnych rozmowach.
Rozmawiał: Tadeusz Rober



